środa, 19 sierpnia 2015

A Teraz Szczerze...!!!!

  Tak naprawdę pisałam co mi przychodziło do głowy. Ale tak naprawdę moje życie nie na tym polega. Mam swój zeszyt pamiętnik gdzie pisze szczera prawdę, i tam jestem szczera ja. Nie umiem jeszcze się tak otworzyć przy innych, dlatego wszystko trzymam dla samej siebie, Moje życie nie jest takie różowe, mam często problemy sama ze sobą, ale nie chce by inni o tym wiedzieli. Bo zawsze byłam ta uśmiechnięta i wiecznie szczęśliwą osoba. Ale się tak długo nie da. I wiecie co?? Często się słyszy o takim kopie by zacząć skutecznie się odchudzać. I ja takiego dostałam. Chce to zrobić nie tylko dla siebie, ale udowodnić mojemu mężowi żeby zobaczył co traci nie szanując mnie. I takiego kopa właśnie dostałam. Pokażę mu co traci, nie okazując szacunku i traktując mnie jako kobietę tylko do sprzątania i opieki nad dziećmi. Odkąd z nim jestem większość znajomości straciłam a nigdy nie miałam problemu z brakiem znajomych. I właśnie nadszedł ten czas na zmiany. Może i nawet tutaj się otworze. To już nie są to puste słowa. To kiedyś musiało nadejść, pocierpię ale się wszystko zmieni.

czwartek, 9 lipca 2015

Jak się zebrać do roweru??!!

Hejooo długo nie pisałam, wiem, ale koleżanka u mnie na urlopie. Odpoczywamy. Ale dzisiaj się przejechałam na rowerku dosłownie 2 km pod wiatr. I było mi ciężko :( Dlaczego? Nie wiem... Moja waga jest jaka jest ... i wiem że będzie mi ciężko na dodatek mój rower nie ma przerzutek. To też problem bo na przykład pod górkę nie zmienię sobie na lżejsze. A tak mi się marzy jeździć po 10 km... zaczynam od dzisiaj akcje, gdzie codziennie (no możne codziennie) będę wychodzić na rower i z dnia na dzień jeździć większą trasę, oczywiście czekajcie na relacje. Mam nadzieje ze za miesiąc 10 km przejadę spokojnie. Jak znacie jakieś inne sposobny dajcie znać;):)






poniedziałek, 29 czerwca 2015

Wolna:)

Cały czas się zastanawiałam o czym napisać. Miałam tyle tematów, ale ten temat sam przyszedł.
 Więc przedwczoraj siostra napisała że chce iść na zakupy, a ja chciałam iść z nią, ale nie wychodzę z domu bez dzieci. Po chwili namysłu stwierdziłam dlaczego nie?? Przecież jak wyjdę raz na ruski rok bez dzieci nic się nie stanie. Ale to uczucie gdy czekałam na pks, jeju jak za czasów szkoły się szło na pierwszą dyskotekę. Poczułam się trochę jak idiotka, przecież mam 24 lata, i mam prawo wyjść od czasu do czasu sama. Nie wiem dlaczego mam później wyrzuty sumienia. Chciałabym się tego pozbyć. I chociaż raz w tyg wyjść sama bez dzieci odpocząć. Mieszkam poza miastem i zazwyczaj siędzę sama z dziećmi w domu całymi dniami bo mój mąż pracuje do 16. Nie mam do kogo się odezwać, mieszkam tu od dwóch lat i nie mam tu jakiejś koleżanki żeby chociaż z dziećmi wyjść. Nawet nie wiecie jakie to uczucie gdy całymi dniami nie masz z kim pogadać. Człowiek może zwariować. Sama po sobie widzę że nie jestem tą osobą co byłam kiedyś. Zapuściłam się potwornie... Szkoda mi samej siebie. Dlatego czas na zmiany. Nie raz obiecałam sobie że zadbam o siebie, że najwyższa pora pomyśleć o sobie. Ale tak sobie zawsze obiecałam, lecz niestety się nie udawało. Tu posprzątać, tu dzieci, tu praca w domu (bo sobie dorabiam) I wieczorem kiedy bym chciałam wyjść na rower, pobiegać, ja jestem całkowicie bez sił.
  Więc koniec już takiego życia, My Matki powinnyśmy zadbać o siebie, im lepiej my się czujemy tym mniej się denerwujemy na dzieci, wszystko robimy na spokojnie. Tak przynajmniej ja mam:) I ma się siły by z dziećmi czas spędzać:)
 A więc Drogie Mamy, przynajmniej raz w tygodniu róbmy sobie wolne, wychodzimy same bez dzieci odpoczywamy, resetujemy się, ładujemy baterie. A obiecuję Wam dobrze to zrobi nie tylko Nam ale i Naszym pociechą:)


Buziaki:*


czwartek, 25 czerwca 2015

Cześć:)

Pierwszy wpis ...A więc witam ...założyam bloga by pisać o wszystkim...o dzieciach o dietach o gotowaniu o wszystkim a zarazem i niczym. Jestem młodą mamą mam 25 lat i dwójkę dzieci. Nie jest łatwo życie każe mi iść pod górkę i chcę się wszystkim dzielić. Chcę gdzieś pisać wszystko co mi na sercu siedzi. O mojej drodze odchudzania o problemach z dzieciakami i o gotowaniu bo lubię i o dążeniu do celu. Do jakiejś przyszłości. Mam nadzieję że kogoś to zaciekawi :) Pozdrawiam:))))